Lubię się tak najebać żeby się nie upić. Żeby się delikatnie zsunąć z łóżka. Żeby potknąć o dywan.
Lubie jak lekko tak jest wszystko, jak ciepło i jak miło.
Pijanym być nie lubię. Upijać się lubię. Z miłością, spokojem, tak po prostu, bez zobowiązań.
Kocham Paste i Kubę jak tak...
Nie chce być już smieszny ja chce ruchać.
Nie myl gibkości z wiotkością.
Dłonie będę miał do pleców przywiązane.
Jestem smutnym śmierdzącym, zgniłym jesiennym liściem z którego dzieci kupę jedzą.
Ale co ja mam do twojej palki kiedy ja jestem tu a ona jest tam?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz