Ziemia jest zła.

Umierasz. Nagle, okazuje się, że to nic nie zmienia. Nikt bez spotkania z tobą nogi nie straci, nikt nie zaprzeczy sam sobie. Dalej wszystko się będzie kręciło, tylko lepiej. Więcej miejsca będzie, bo ciebie nie będzie. Wiec po co? Po co ty jesteś? Nawet gdybyś nigdy nie był/a( a jednak jesteś) to i tak różnicy by nie było. Mniej niż mucha-która przynajmniej jak jest to wkurwia-znaczysz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz