A

A właśnie, śniłaś mi się gdzieś ostatnio, w jakimś takim amerykańskim barze byliśmy, takim wiesz, z kawą w dzbanku, owsianką i naleśnikami na śniadanie. Jakieś lata 70te to były. Nie mam pojęcia co tam robiliśmy, ale ty siedziałaś i się tylko bezczelnie; tak jak ja to mam często w zwyczaju, uśmiechałaś. Na koszulce miałaś napis: "Nie mogę się utopić", ja coś chciałem ci cały czas powiedzieć, ale było takie gorąco(jak to w ameryce tamtych lat) że ten pył zmieszany ze słońcem nie pozwalał mi ust otworzyć. W końcu się obudziłem, tylko, że już nie pamiętałem co ci chciałem powiedzieć.

1 komentarz: