Grzyby

Wyciągnięty w poprzek okna smaże kwiaty na patelni telefonu. Resztka znicza zastępuje gaz. Tym obiadem cię podejmę, żeby żyły ci przeczyścić. Krzywdą w spreju zrobię trwałą, a paznokieć wbiję w oko marynarki.
Lubie ludzi... dobrze przyprawionych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz