Wygrałem noc bezsenną.
Podwójną - z własnym błogosławieństwem.
Stręczycielstwo. Zawód jak każdy inny.
Zysk jak z lokaty długoterminowej.
Oparty na przynależności ciała do ducha.
Przedmiotu do podmiotu.
Moralność gwałtem warunkowana, słowem dysponowana.
Z zadartym wysoko sumieniem, dziurawym od spodu.
Bóg się zakochał w córce diabła, czy diabeł w córce boga?
Błogosławię im! Bo stary ma to w dupie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz