Chwilowe, intensywne uświadomienie sobie własnej fizyczności, przemijalności i kruchości, przepełnia nas paniczna trwogą przed śmiercią. Istota, życia pozostaje niedostępna, istnienie nie gwarantowane. Jedyne czego można się zaczepić to ta materialność, tak zawodna i nietrwała. Czy brak dostępności do źródła życia sprawia, że musi ono znajdować się poza tym światem? Czy musi ono gdzieś być?
Jeżeli to pisze, jeżeli to czytasz, jeżeli myśl o tym jest w twojej świadomości, nie może to być tylko biologią.
Życie nie może też być czasem, ani miejscem, nie może też być osobą, choć pozwala nam się odkryć w perspektywie przemijalności, kontekstowości i braku.
Nie można poznać tajemnicy życia można tylko jej nie zniszczyć.
„Cieszę się że żyjesz.”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz