50

To musi być niefajne uczucie, kiedy stoisz nad grobem i wiesz, że następnym razem ci ludzie spotkają się na twoim pogrzebie.
Kiedy człowiek umiera to ten gniew idzie w ziemię. Wtedy wybuchają wulkany, bo gniew musi gdzieś znaleźć swoje ujście.

Boje się, boje się, że już tak zostanę. Że nie wrócę już stad. I choć wiem, że im dalej idę tym trudniej wrócić, to ciągle idę. Sam nie wiem czemu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz