Podobno koks, dziwki i rock&roll go wciagnely. Musiał sobie nową przegrode w nosie zrobić. A z tymi dziewczynami też tak do końca nie miał łatwo. Tam chodziło o jakieś pieniądze. Słyszałem, że Tajner jakieś listy pisał. Nie wiem do końca o co to chodziło, ale spotkałem go raz na dworcu w krk. Mówił ze jest na gigancie bo starzy kazali mu w kierpcach chodzić. Nie miał łatwo chłopak, ale myślę, że jak na takie warunki to i tak sobie nieźle radzi. Aaa no i dziadek, gdzieś zniknął pare lat temu. Coś mówił, że pewnie jako dawca nasienia, bo ogier był niezły. Ale w to już nie do końca wierze.
No i miał też siostre. Taka niewysoka. Ale dziewka, ze hej. Wiecie, taka typowa góralka. Ręce jak bochny nogi jak kajaki. Obszywała mu zawsze kostium taką czerwoną lamówką. On sie niby nigdy nie skarżył, ale ja zawsze wiedziałem, ze nie za bardzo mu się to podoba. Słyszałem, że chłopaki się z niego często smiali, że pedła itd. Stąd pewnie te dziwki. Musiał sobie coś udowodnić. Adam tylko brał go czasem w obronę. Rzadko, bo on zawsze chciał oddać dwa dobre skoki. Ale raz było nawet tak, że Adaśko uderzył chyba mateje, czy kogoś. Ale to już nie mi mówić. Nie byłem, nie widziałem. W każdym bądz razie Klimek mówi, że chce wrócić do wielkiego skakania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz